Oceń wpis
   

Ponury, ale jakże ludzki i polski charakter uroczystości
pogrzebowych po katastrofie 10 kwietnia 2010 roku obnażył przy okazji
bolesną prawdę o faktycznym stosunku obecnego szefa NATO Pana Andersa
Fogh Rasmussena do Polski, polskich władz i polskich sił zbrojnych. To
co wydawało się wręcz niewyobrażalne i nieprawdopodobne stało się
faktem. Otóż szef NATO nie znalazł w sobie krzty determinacji, aby
przybyć na pogrzeb nie tylko śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ale
także byłego Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego śp. generała
Franciszka Gągora.
    Oto dowiedzieliśmy się, iż pył wulkaniczy uniemożliwia przywódcy
największego bloku militarnego na świecie przemieszczać się po
kontynencie europejskim. Gdyby na poważnie potraktować ten "wyczyn"
można byłoby dojść do następujących wniosków:
- w wyniku działań sił natury przestrzeń powietrzna państw NATO w tym
czasie była niechroniona przez samoloty bojowe znajdujące się w powietrzu
- wojska operujące w Iraku i Afganistanie były zupełnie odcięte od
połączeń lotniczych z kontynentem europejskim
- w tym okresie nie odbywały sie żadne loty szkoleniowe
- kwatera główna NATO nie ma możliwości poruszania się po Europie
śmigłowcami
- logistyka transportu lotniczego Gruzji jest sprawniejsza od logistyki
transportu lotniczego NATO
    Z powyższego należy wnioskować, iż w przypadku wybuchu konfliktu
zbrojnego w Europie obecny szef NATO, gdyby wymagała tego sytuacja,
nigdzie by nie latał, ponieważ trudno wyobrazić sobie sytuację w której
zdecydowałby sie na taki lot, w obliczu latających nad przestrzenią
powietrzną NATO samolotów wroga, aparatów bezzałogowych, o rakietach nie
wspominając. Jestem przekonany, iż w Moskwie już dziś krążą anegdoty o
Turborasmussenie
    Tak oto ten "wielki przyjaciel Polski" Turborasmussen, który jeszcze
nie tak dawno mówił tyle wzniosłych słów pod adresem kierownictwa
naszego państwa, w czasie podjęcia przez Polskę decyzji o wysłaniu
dodatkowych żołnierzy do Afganistanu, zachował się jak polityk dość tchórzliwy i mało zdecydowany. I pomyśleć, iż Polska poparła jego kandydaturę na szefa NATO, a fakt ten został w Polsce
sprzedany jako sukces polskiej dyplomacji. Z perspektywy czasu wygląda
to na ironię...

2010-04-23 16:49
Ogólne NATO, Rasmussen, pył wulkaniczny Komentarze (19)